Tak dla bezpieczeństwa kobiet. Chcemy pełnej realizacji Konwencji Stambulskiej!

Podpisy pod petycją zbiera fundacja Feminoteka. Podane informacje będą używane wyłącznie do celów związanych z petycją. Podpisując petycję zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zgodnie z postanowieniami Polityki prywatności.

Dopiero po rozmowie z przyjaciółka zrozumiałam, że taka sytuacja jak moja to również gwałt

Nie zgłosiłam się na policję, bo chciałam uprawiać z nim seks i poszłam do mieszkania. Nie zgłosiłam bo nie rozumiałam wtedy ze stosunek bez zabezpieczenia bez mojej zgody to tez gwałt. Nie zgłosiłam tego, bo nie pamiętam czy do tego stosunku w ogóle doszło. Nie zgłosiłam tego, bo byłam pod wpływem (niewiele jak na siebie wtedy wypiłam, a się zataczałam, bardzo możliwe ze podano mi pigułkę gwałtu bo nigdy się tak dziwnie nie czułam). Bo było mi wstyd. Bo poszłam do niego, a nie pamiętam nawet jak wyglądał, jak się nazywał, gdzie mieszkał. Bo jak próbowałam zgłosić zgubiony lub ukradziony dowód (tez wtedy) to policja mnie wyśmiała że byłam pod wpływem pewnie. Bo miałam wtedy „kiepska” reputację. Był tak agresywny że mnie podrapał w środku i próbował mi wmówić ze dostałam okresu. Pamiętam tylko że próbowałam wydukać żeby założył gumkę bo to nie jest okres. Upierał się i mówił ze nie ma. Dalej urywa mi się film, a potem tylko pamiętam nerwowe wyjście. Obudziłam się kilka godzin później w autobusie. Dopiero po rozmowie z przyjaciółka zrozumiałam, że taka sytuacja jak moja to również gwałt, że najprawdopodobniej podano mi w klubie tabletkę gwałtu. Jeszcze długo nie potrafiłam tego nazywać po imieniu.

AZ