Tak dla bezpieczeństwa kobiet. Chcemy pełnej realizacji Konwencji Stambulskiej!

Podpisy pod petycją zbiera fundacja Feminoteka. Podane informacje będą używane wyłącznie do celów związanych z petycją. Podpisując petycję zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zgodnie z postanowieniami Polityki prywatności.

Powiedział, że bez względu na to, komu policja uwierzy, on i tak nie pójdzie siedzieć, bo jego ojciec jest byłym komendantem i ma znajomości.

Przyszedł do mnie niezapowiedziany i pijany. Otworzyłam, bo to jego macocha mi wynajmowała mieszkanie i myślałam, że ona go wysłała. Przestał mnie gwałcić dopiero, jak nie miałam siły się bronić, bo “jak się nie bronisz, to nie ma zabawy”. Nie zgłosiłam, bo mi zaczął grozić, że jeśli zgłoszę, to on powie, że się upiłam i zaprosiłam go do domu, włącznie z jeszcze kilkoma kłamstwami odnośnie mojego ubioru i słów. Powiedział też, że bez względu na to, komu policja uwierzy, on i tak nie pójdzie siedzieć, bo jego ojciec jest byłym komendantem i ma znajomości. Groził też, że rozpowie moim przyjaciołom o tym, co się stało, zrzucając na mnie winę, a ja się wstydziłam tego, co się stało. Miałam depresję, bałam się. Wykorzystał to do manipulacji potem i w konsekwencji jeszcze pół roku mnie szantażował i gwałcił. W końcu powiedziałam o tym naszemu wspólnemu przyjacielowi, a on… próbował nas “pogodzić”. Nie chciał stracić przyjaciela, więc nie uznał jego winy. Próbowałam wtedy popełnić samobójstwo. To było 15 lat temu. Nie żałuję, że nie poszłam na policję, bo wiem, że nie stałoby się sprawiedliwości zadość, a zostałabym z jeszcze większą traumą. Mam PTSD.

Ewelina